Wykład Zbigniewa Ajchlera posła na Sejm RP VIII kadencji – Choroba Parkinsona

Przed wykładem, tradycyjnie, w ramach współpracy międzypokoleniowej przed studentami zaprezentowali się młodzi pianiści – Alan Rembacz i Bartosz Boryka. Wykonane utwory fortepianowe zyskały duże uznanie, za które otrzymali drobne upominki, wręczone przez prezes UTW. Pan Zbigniew Ajchler, poseł na Sejm RP VIII kadencji, uprzednio radny przez kilka kadencji sejmiku wielkopolskiego przygotował się bardzo skrupulatnie do tematu wykładu. Uczynił to, ponieważ, jak to przedstawił, od 20 lat zmaga się z tą chorobą. Wykład więc oparty jest na podstawie osobistych, autentycznych doznaniach  i przemyśleniach z przebiegu tej choroby. Objawy choroby Parkinsona pojawiają i narastają powoli i stopniowo w ciągu kilkunastu lat  Początkowo chorzy zauważają pewne spowolnienia ruchowe i jakby niezgrabność w ruchach. Pojawiają się zaburzenia pisania, spowolnieniu ulegają procesy psychiczne. Niekiedy chorzy sądzą, iż są to objawy zmian reumatycznych lub starszego wieku. Jednak po pewnym czasie osoby chore na chorobę Parkinsona zauważają u siebie zaburzenia równowagi lub trudności z wykonywaniem prostych czynności – np. wstawaniem z krzesła czy łóżka. Na tym etapie choroby pacjent z reguły zjawia się u lekarza. Przebieg choroby, mimo skrupulatnego leczenia po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Bardzo ważnym elementem postępowania leczniczego jest rehabilitacja, która pozwala choremu ma dłużej zachować sprawność. Ważne w chorobie są tzw. grupy wsparcia, zajmujące się pomocą dla osób chorych, co można zrobić, aby podnieść jakość życia z tą chorobą. Pan Zbigniew Ajchler był inicjatorem utworzenia poselskiego zespołu chorych na chorobę Parkinsona. Należy zwrócić uwagę społeczeństwa na ten mało wciąż znany i niestety, narastający problem zdrowotny. Wskazał, że 11 kwietnia jest Światowym Dniem Choroby Parkinsona. Ta choroba nie wybiera człowieka. Może dotknąć każdego z nas i trzeba nauczyć się z nią żyć, a z pewnością nie poddawać się. Wydał książkę pt. Misja  zwycięstwa z mottem „Jeszcze nie dobiegłem do mety”, którą nożna było uzyskać wraz z autografem po wykładzie. Na wykładzie prelegentowi towarzyszyła żona, Pani Maria.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *